Tramwaj/autobus/metro w którym byłby dostęp do internetu od razu stałby się przestrzenią przyjazną w której można "załatwić" różne sprawy za pośrednictwem telefonu komórkowego.
Niestety w głowach urzędników wprowadzenie takiego pomysłu to cały czas czarna magia i działania z gatunku "nie da się".
Oto ratusz Warszawy pochwalił się podpisaniem umowy na zakup nowych tramwajów Pesy. Tramwaje imponują wyglądem.
Jak czytamy: "Tramwaje, które przyjadą do Warszawy będą miały klimatyzację, monitoring i informację dla pasażerów. Same też policzą ile osób przewiozły." Świetnie! Szkoda tylko, ze o dostępie do internetu nie ma ani słowa. W końcu skoro wydajemy prawie 200 milionów złotych to chyba wyposażenie tych tramwajów w sieć nie byłoby jakimś mega kosztem?
Na tej samej zasadzie nie rozumiem dlaczego mimo ogromnych nakładów cały czas ślamazarzy się kwestia uruchomienia wi-fi w pociągach? Sieć miała działać w nich już w 2012 roku (na euro) potem te kwestie cały czas odkładano i do dziś nie jest ona rozstrzygnięta. Wydajemy miliardy złotych na unowocześnianie kolei jednocześnie pomijając zupełnie jedną z najważniejszych rzeczy potrzebnych podczas wielogodzinnej podróży.
Premier Donald Tusk obiecywał ostatnio dostęp do szybkiego internetu dla wszystkich Polaków w 2020 roku. Panie premierze ten dostęp można uruchamiać i poszerzać już dziś. Za pieniądze, które i tak wydajemy..
