Dymisja Nowaka to przesada

Nowak był dobrym ministrem. Sztubacka i niepoważna aferka z zegarkami nie powinna przesłonić dobrej pracy jaką wykonał (rozpoczęcie dużego planu budowy ekspresówek i sprzątania kolei). Należy też pamiętać, że Nowak wykonał najbardziej żmudną i niewdzięczną część roboty. Jej owoce zbierze już ktoś inny.

Od początku widać było, że Nowakowi trochę ten resort nie pasuje, uczył się go. Nowak jest typem PR-owca a tutaj trudna i żmudna praca przy "technikaliach". Trzeba jednak przyznać, że do swoich zadań podszedł z zaangażowaniem i starał się swoją pracę wykonać profesjonalnie.



Wykonał kawał czarnej roboty. Przejął resort w sezonie załamania inwestycji, tuż przed dołkiem inwestycyjnym. Musiał gonić z takimi inwestycjami jak autostrada A2 Łódź -Warszawa. I dogonił. Musiał rozsądnie nadzorować inwestycje w momencie, gdy padały kolejne firmy a minister Rostowski nie miał lekkiej ręki do pieniędzy wydawanych na drogi. Budżet miał uszczuplany. Jednak żadna z inwestycji nie załamała się - wszystkie są kontynuowane przez nowych wykonawców a pożary z podwykonawcami zostały zagaszone.

W końcu Nowak nakreślił też rozsądny plan, który konsekwentnie starał się realizować. Plan ten to domknięcie najważniejszych tras ekspresowych w Polsce łączących największe miasta. Od jakiegoś czasu regularnie ogłaszane są przetargi na budowę kolejnych części tych dróg..

No i rozpoczął działania związane z koleją, która z mozołem ale jedna powoli poddawała się zmianom (lepszy standard, prywatyzacja Cargo). Nie odpuszczę mu tego braku internetu w pociągach, no ale co zrobić. Nie można mieć wszystkiego. Ważne, że udało się przycisnąć kolej do wykorzystania funduszy, że gonimy z przebudową torów Warszawa - Gdańsk

Jak to w transporcie bywa efekt jego pracy zbierze ktoś inny. Możliwe nawet, że minister z innej partii. Dlatego właśnie nie należy oceniać go po tym co teraz widzimy na polskich drogach i kolei.

Rozumiem, że zarzuty prokuratorskie to rzecz brzmiąca poważnie ale myślenie że minister zarządzający miliardowymi inwestycjami przyjmowałby korzyści w postaci zegarka za kilkanaście tysięcy złotych jest niepoważne i nielogiczne. Nie rozumiem dlaczego nie zgłosił tego zegarka w swoim oświadczeniu majątkowym. Płaci teraz za to wysoką cenę.
Trwa ładowanie komentarzy...