Grupa naTemat

Pendolino będzie tak samo szybkie jak IC "Karpaty" z lat 90-ych

W 2015 roku podróż z Warszawy do Krakowa nowoczesnym Pendolino będzie trwała tyle samo co ekspresem w latach 90-ych. Na co wydaliśmy miliardy złotych?

Od kilku lat za grube miliardy złotych remontujemy trakcje kolejowe w całym kraju. Podróżni przechodzą piekło i jeżdżą z prędkością hinduskich pociągów. Najszybsze połączenie z Warszawy do Gdańska zajmuje 5 godzin a bywało gorzej. Kiedy ma być lepiej?


- Na Sylwestra w 2014 r. pojedziemy z mojego rodzinnego Gdańska do Warszawy w 2 godz. 45 minut. Z Warszawy do Krakowa i Katowic w 2 godz. 15 min. - deklaruje niezmiennie Sławomir Nowak, Minister Transportu.

Oprócz tego ministerstwo deklaruje że z Warszawy do Krakowa do jedziemy w 2h15 min a do Katowic w 2h10min

Już teraz wiadomo jednak, że plany te są nierealne. Powody? Kilka. Dobrze podsumował je Robert Wyszyński zajmujący się Kolejami Szybkich Prędkości. Według niego czasy podawane przez ministra są nierealne z kilku powodów:

1. Opóźnienia przy remoncie stacji Szeligi
2. Brak rozpoczęcia inwestycji likwidacji przejazdów na szlaku Olszamowice - Włoszczowa
(pociągi będą musiały tam zwalniać wielokrotnie)
3. Opóźniająca się przebudowa stacji Strzałki (kolejne zwolnienie pociągu)


Dodajmy jeszcze, że parę inwestycji dostosuwających tory na CMK do 200 km/h jest na tzw. "styk czasowy" a jak to się skończyło ostatnio możemy zobaczyć na przykładzie jeszcze budowanych dróg na EURO 2012.

Ale może przejdźmy do wyliczeń i porównań z których wynika, że miliardy wydane na Pendolino i tory... nic nie dadzą.


Warszawa - Kraków

Pendolino w 2015 2h30
Intericy "Krakus" w latach 90 2h35

Warszawa - Gdańsk

Pendolino w 2015 2h45 (według obietnic Nowaka, realnie 3h15)
Ekspres "Kaszub" w latach 90. 3h-3h15

Warszawa - Katowice

Pendolino w 2015 2h25
Intercity z lat 90ych 2h38

Reasumując: wydaliśmy miliardy na tory i wydamy miliardy na pociag, do którego będziemy dopłacać po to by jeździł tak samo szybko jak pociągi w latach 90tych. Porównanie Pendolino do Dreamlinera nasuwa się samo..

Flagowy projekt ministra Nowaka zamienia się w zgniłe jabłko do którego niebawem nikt nie będzie sie chciał przyznać. Jak na złość rządzącym wygląda na to że do katastrofy dojdzie w wyborczym roku 2015 roku. To wtedy podróżni dowiedzą się, że po wydaniu miliardów złotych oraz "załadowaniu się" w projekt pt. Pendolino będą jeździć z taką samą prędkością jak w latach 90-ych.


A ja zamiast tego nowoczesnego Pendolino chciałbym działające gniazdko w każdym wagonie polskiego pociągu i nieśmiało marzę o wi-fi. Ale to chyba za proste..


https://www.facebook.com//Obserwator-Drogowy/
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
PendolinoKolej
Skomentuj